

Nie ma bardziej urokliwej pory roku od wczesnej jesieni, która pobudza nasze zmysły i wrażliwość na piękno otaczającego świata. Tę wrażliwość połączoną z pasją fotograficzną ma również Pani Paulina – mama Antosia, której aparat fotograficzny jest nieodłącznym atrybutem.
Korzystając z uroków jesieni, postanowiła zaszczepić w nas ziarenko swojej pasji, zabierając „Myszaki” na jesienne zajęcia do parku. W tym pięknym miejscu na dywanie utkanym kolorami żółci, brązu i czerwieni, w towarzystwie zwinnie poruszających się wiewiórek i lekko unoszących się na wietrze liści rozpoczęliśmy nasze warsztaty. Wspólnie ustaliliśmy rodzaje światła naturalnego i sztucznego; fazę błękitną i złotą. Jednak naszą największą uwagę skupiły różnego rodzaju aparaty fotograficzne. Mogliśmy je dotknąć, przyłożyć oko do małego okienka, zerknąć na mechanizm jaki aparaty miały w środku. Po części teoretycznej – czas na formę zadaniową, którą bardzo lubimy.
Od naszego fotografa otrzymaliśmy dwa zadania do wykonania. Pierwsze, polegało na nazbieraniu jak największej ilości liści i usypaniu z nich kopca. Drugie zaś, tym razem w parach – to poszukanie pleneru z odpowiednim dla nas tłem, światłem i rekwizytem. Frajda na całego! Nie trzeba chyba opowiadać, która część sesji podobała nam się najbardziej….oczywiście, że podczas podrzucania zebranych liści.
Pani Paulina zatrzymywała w kadrze każdą najzabawniejszą sytuację, wykazując się przy tym niesamowitym sprytem. Sesja indywidualna przebiegała już w spokojniejszej atmosferze. Wymagała od nas chwili „zatrzymania ” co „Myszakom” było nie lada wyzwaniem 🙂 Ale oczywiście daliśmy radę. Jak wypadliśmy na sesji plenerowej? – osądźcie sami, oglądając II część naszej relacji.
SERDECZNIE DZIĘKUJEMY PANI PAULINIE
za zorganizowanie i przeprowadzenie
zajęć edukacyjno – warsztatowych
w jesiennym plenerze.
Fachowo przekazana wiedza
w połączeniu z sesją fotograficzną
sprawiły „Myszakom”
ogromną przyjemność połączoną
z nauką i z zabawą.
Panie i dzieci z grupy „Myszki”
























