

Nadchodzący koniec jesiennych zbiorów jest najlepszym czasem, aby ogłosić „Wesoły Dzień Dyni u Kotków”. W naszej grupie święto to obchodziliśmy we czwartek 31 października. W tym dniu dzieci ubrały się na pomarańczowo, a niektóre nawet przebrały się w „dyniowe stroje”. Wszyscy, bez wyjątku, wyglądali przepięknie.
Przygotowania do tego dnia rozpoczęliśmy już wcześniej, wykonując dynie z kolorowych liści, które oczywiście uzbieraliśmy sami. Nasze prace stały się ozdobą grupowej tablicy.
W czwartek, już od samego rana, na wszystkich buziach rysował się uśmiech. Tuż po śniadaniu, rozpoczęliśmy naszą zabawę. Franek wręczył każdemu tajemniczą dyniową saszetkę, która skrywała w sobie drobne kryształki. Dowiedzieliśmy się, że ma to nam zapewnić dobry humor przez cały dzień i sprawić, że wszyscy będziemy się świetnie bawić. I rzeczywiście, po spróbowaniu uśmiech pojawił się u wszystkich. Później poznaliśmy Dynię Danę i za jej namową ruszyliśmy do tańców, wykonując wszystkie jej polecenia. Musieliśmy więc bujać się na boki, robić podskoki, wymachiwać rękami, dziarsko stepować, kręcić bioderkami, pstrykać palcami, tupać jedną nogą i na końcu lądować w zupie, co wywołało najwięcej śmiechu. Tak rozgrzani nie zatrzymywaliśmy się ani na chwilę i przystąpiliśmy do różnych zabaw, dzieląc się na trzy drużyny. Pojawiła się więc drużyna Pierścienia, Miecza i Diamentów. Zadaniem dwóch drużyn było jak najszybsze przerzucenie wszystkich dyniowych balonów na stronę przeciwnika. Przy tej zabawie nie było mowy o staniu, gdyż liczyła się szybkość. Nieoceniony był też oczywiście doping drużyny trzeciej, która czekała na swoją kolej. Po wszystkich rozgrywkach okazało się, że jest remis. Dlatego też przystąpiliśmy do dalszych konkurencji, które pomogłyby wyłonić zwycięską drużynę. Jednak, ani rzut Dynią Daną do koszyczka, ani skoki nie wpłynęły na wynik, dlatego też z wielką radością przyjęliśmy wiadomość o remisie. W świetnych humorach wybraliśmy się na Bal u Dyni Dany. Taniec solo, w parach, obroty, krążące wokół balony, bańki mydlane – to było to czego w tym momencie potrzebowaliśmy. Wykonaliśmy też kilka zadań ruchowych, a na koniec zatańczyliśmy w parach z balonami. Dynia Dana miała niezwykłe pomysły i musieliśmy trzymać balon tak, żeby nie spadł, np. między głowami, rękoma, nogami. Na koniec czekał nas poczęstunek, w którym królował kolor pomarańczowy.
Ten dzień przyniósł wiele niezapomnianych wrażeń, ciekawości, odkrywania i zabawy. Mamy nadzieję, że wszystkie Kotki zapamiętają ten dzień na długo!
Serdecznie dziękujemy wszystkim Rodzicom za zaangażowanie i przebranie dzieci zgodnie z naszą sugestią. Podziękowania kierujemy również w stronę pani Justyny Wesołowskiej, mamy Tymona, za podarowanie do naszego jesiennego kącika dyni. Dzięki temu dzieci miały doskonałą okazję, aby poznać różnorodność dyń i wzbogacić swoją wiedzą na ich temat.
Małe i Duże Kociaki

























