

Wrzesień obfituje w różnego rodzaju święta związane z przyrodą. Jednym z nich jest niewątpliwie Dzień Jabłka – najbardziej znanego i lubianego przez wszystkich owocu. Czerwone, żółte, zielone … piękne, błyszczące, a do tego niesamowicie zdrowe. Śmiało można stwierdzić, że w naszej grupie jest sporo wielbicieli jego smaku.
Na dobry początek Małe Sówki chciały policzyć, ile jabłek jest w koszyczkach. Po kilku nieudanych próbach stwierdziliśmy jednogłośnie, że jest ich po prostu dużo. Jakość produktu zdecydowanie pozwalała na spożycie, więc wzięliśmy się do pracy.
Najpierw troszkę teorii. Obejrzeliśmy przekrój jabłuszka, zajrzeliśmy do środka gniazdka, gdzie swój domek mają pestki. Wąchaliśmy i degustowaliśmy świeże i suszone jabłka, mus jabłkowy i oczywiście soczek. Wszystko smakowało wyśmienicie i było super słodkie.
Po zabawach ruchowych przyszedł czas na solidną pracę. Mali kucharze z powagą na twarzy usiedli do stolików. Wykonaliśmy francuskie ciasteczka z jabłkiem pod lekką pierzynką z cukru pudru oraz pieczone jabłuszka z rodzynkami i cynamonem. Wszystko wylądowało na blaszkach, które pełne pyszności pojechały windą do przedszkolnej kuchni.
W końcu przyszedł czas na degustację wypieków. Podwieczorek smakował wyśmienicie. Na pewno jeszcze nie raz powtórzymy „kucharzenie”.

























