“LUNCH POD ZIELONYM PARASOLEM” – CZYLI JAK „MYSZKI” WIOSNĘ WITAŁY
Zaledwie kilka dni temu, bawiliśmy się w białej krainie śnieżynek i bałwanków, a dziś proszę cóż za zmiana…. biel w zieleń nam się przemieniła. Najwyraźniej skutecznie pożegnaliśmy zimę, dziękując jej za każdy płatek śniegu, szczypiący…











