

Takiego święta Troskliwe Misie nie mogły pominąć! 4 kwietnia przypada Międzynarodowy Dzień Marchewki, a w naszej grupie, gdzie działa Klub Chrupaczy to warzywo jest bardzo wysoko na liście przekąsek. Może jeszcze nie wszystkie Misiaki są karotenowymi fanami, ale każdy wie, że marchewka to żywieniowy skarb. A na potrzeby dorosłych przypomnimy, że marchew to najbogatsze źródło beta-karotenu, który poprawia widzenie, a także stymuluje prawidłowy wzrost i wzmacnia odporność. Znajdują się tam także witaminy B1, B2, PP, K, E i C oraz związki mineralne: wapń, żelazo, fosfor, miedź, cynk, magnez, jod i potas oraz kwas foliowy, kwas jabłkowy oraz pektyny. Mikro i makroelementy w tym jarzynowym cudzie działają wzmacniająco i chronią organizm przed anemią oraz poprawiają metabolizm. Dzięki dużej zawartości kwasu foliowego, błonnika i witamin z grupy B, jedzenie tego warzywa korzystnie wpływa na nasz układ nerwowy. Wpływa również na obniżanie poziomu tłuszczów we krwi, a przez to poprawia stan naczyń krwionośnych. Taka laurka naszej krajowej marchewce z okazji jej święta zwyczajnie się należała.
Wróćmy jednak do naszych obchodów. Na Urodzinach Panny Marcheweczki oprócz Misiaków zjawili się też inni goście: królik Chrupek, pan Soczek i jej ulubiony kolega z grządki. Zaczęliśmy od śpiewanych powitanek i marchewkowej orkiestry. Był specjalny tort i z serca odśpiewane „Sto lat”. W prezencie wręczyliśmy naszej jubilatce wyjątkową foto książkę dokumentującą działalność naszego Klubu Chrupaczy i piosenkę z dedykacją o rudej marcheweczce. Potem rozpoczęły się wesołe zabawy w podrzucanie i podawanie marchewek, robienie im karuzeli oraz „rozwożenie” ich pociągami po całym kraju. Układaliśmy też kształt marchewek z pomponów i próbowaliśmy pocelować pluszowymi marcheweczkami do wielkiego garnka, bo nie wyobrażaliśmy sobie bez nich naszej zupy. Na koniec uroczystości Panna Marcheweczka obdarowała dzieci kolorowankami i uroczymi breloczkami, a następnie zaprosiła na witaminowe przyjęcie. Każdy mógł sam wykonać marchewkowy kwiatuszek według jej przepisu, a potem zająć się degustacją.
Przy okazji tego święta zdjęliśmy z półeczki dwie skrzynki pełne papierowych marchewek zapisanych pięknymi liścikami od rodziców. Przypomnieliśmy sobie, że możemy do nich wracać w każdej chwili, bo nie tylko witaminy są ważne dla zdrowia, również słowa, które zapewniają nas o miłości i utwierdzają, że jesteśmy wyjątkowi. Dlatego te liściki nazywamy w naszej grupie „marchewkami mocy”.
Misiowe panie




























