

Troskliwe Misie tak grzecznie się zachowywały,
że w nagrodę aureolki i skrzydełka dostały.
Niech więc dowie się ziemia i niebo się dowie,
że tym razem Gwiazdka Misiaków była w Aniołkowie!
Tego dnia do naszej sali zleciała się gromada aniołków, gotowych do radosnej zabawy. Co prawda, wszystko zaczęło się z opóźnieniem, bo aniołeczki słodziutko spały na swoich poduszkowych obłoczkach i trudno je było dobudzić. Potrzebna była specjalna pobudka i „taniec – trzepaniec”, który pomógł pozbyć się resztek snu z poduszeczek. Od tej chwili zaczęła się wesoła krzątanina. Przed świętami aniołki miały wiele spraw do załatwienia. Sprzątały, przygotowywały potrawy, piekły pierniczki, ubierały choineczki, reperowały zniszczone zabawki w swoim warsztacie, otworzyły Galerię Aniołów, pisały wspólny list do Mikołaja specjalnymi piórkami, wreszcie posłały do niego swoje renifery i radośnie tańczyły przy choince ubranej w aniołkowe skrzydełka. W samą porę uporały się ze wszystkim i z przyjemnością wybrały się na przedszkolne jasełka. I aż trudno było uwierzyć, że to nie anioły sfrunęły na ziemię, by nam przekazać Dobrą Nowinę, a dzieci ze „Słoneczek” wraz ze swymi paniami. Jasełka w ich wykonaniu były poruszające i piękne. Czuliśmy ogromna dumę, że ich częścią były nasze dwa aniołki: Laura i Anielka. Kiedy po jasełkowym przedstawieniu powróciliśmy do Aniołkowa ujrzeliśmy wielką śnieżną górkę, która okazała się przesyłką z fabryki zabawek samego Mikołaja. Aż chciało się zakrzyknąć: Alleluja! Zamiast tego aniołkowe dziewczynki odtańczyły taniec do utworu o tym tytule, a chłopcy obsypali je mnóstwem białych piórek. W oczekiwaniu na spotkanie przy wspólnym stole aniołki rozpakowały zabawki od Mikołaja i natychmiast je wypróbowały. Na koniec dnia w Aniołkowie zagościły świąteczne przysmaczki. No cóż, na próżno by szukać wśród nich marchewek, czy innych witaminowych cudów, ale takie są święta. Cudownie było usiąść tak „skrzydełko przy skrzydełku” i jak w prawdziwej rodzinie: biesiadować, prowadzić rozmowy, wybuchać śmiechem, plamić obrus kompotem i kruszyć pierniczkami. A potem szczęście w Aniołkowie stało się kompletne, bo zjawiać się zaczęli rodzice naszych małych aniołków, a nawet rodzeństwo i babcie. Miło było nam ugościć ich przy choince i obdarować pierniczkami ozdobionymi przez dzieci oraz własnoręcznie zrobionymi obrazkami z aniołkami. Tego dnia chyba nikomu nie chciało się opuszczać Aniołkowa…
Dziękujemy Wam Rodzice Misiaków za przygotowanie strojów aniołkowych i dostarczenie białych poduszeczek. Dziękujemy za to, że wspólnie z dziećmi wykonaliście anioły, które utworzyły Galerię i tak pięknie ozdobiły naszą salę. Dziękujemy za Waszą wizytę w Aniołkowie, za piękne życzenia, dużo dobrych słów i świąteczne niespodzianki. Ten dzień z pewnością zapisze się w naszej serdecznej pamięci. Wesołych Świąt!
Misiowe panie
































