

Nie tak dawno, Troskliwe Misie postanowiły zająć się, bardzo poważnie i szczegółowo – problemem zdrowia, a raczej różnymi sposobami dbania o swoje cenne zdrowie. A że do problemu podeszliśmy bardzo poważnie, to po zajęciach czysto teoretycznych, zaszaleliśmy z działaniami praktycznymi i gośćmi, którzy bardzo nam pomogli zrozumieć, jak możemy dbać o swoje zdrowie.
Na początek zmierzyliśmy się z jakże trudnym, kłopotliwym i czepliwym brudkiem. Całe szczęście, że szybko poznaliśmy jego taktykę oraz sztuczki i odkryliśmy czego najbardziej boi się brud. Uzbrojeni w tą wiedzę zebraliśmy pomocników – czyli przybory toaletowe i ruszyliśmy do łazienki. Nie byliśmy jednak w tym działaniu osamotnieni. Do pomocy w walce z brudkiem przybyli Sara i Olek czyli „Misiowy Sanepid”. Bardzo dokładna kontrola „Misiowego Sanepidu” zaowocowała super czystym rączkami i wiedzą, że czyste ręce to podstawa. Kiedy czystość mieliśmy pod kontrolą w naszym „Misiowym Laboratorium”, zajęliśmy się odżywianiem. Doskonale wiemy, że ma ono ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. W tym celu zaprosiliśmy do naszej grupy, znawców tematu, sławnych Misiowych Dietetyków – Aurelkę i Rysia oraz Anielkę i Jędrka. Oni pokazali nam jak ważne jest zdrowe odżywianie i dobrze skomponowany posiłek. W związku z tym, pewnego ranka z wielką ochotą zabraliśmy się za przyrządzanie zdrowych, kolorowych i przepysznych kanapeczek. Śniadanie skończyliśmy dopiero wtedy, gdy na talerzach nie było już żadnych okruszków. A szkoda – było zdrowo i smacznie.
To nie był jednak koniec naszych zmagań zdrowotnych. Postanowiliśmy też sprawdzić jak możemy poradzić sobie na wypadek kontuzji, skaleczenia lub zadrapania. W tym celu przejrzeliśmy przedszkolną Apteczkę Pierwszej Pomocy. A kiedy to wszystko obejrzeliśmy i poznaliśmy, podjęliśmy się niezwykle trudnego i nowatorskiego projektu, a mianowicie postanowiliśmy zorganizować w naszej sali – Szpital Misiowych Pluszaków. Nie byliśmy wcale zdziwieni, gdy pacjentów pojawiło się bardzo dużo, my zaś mieliśmy ręce pełne pracy, może nawet więcej niż prawdziwi lekarze na ostrym dyżurze. Nasi pacjenci byli wyjątkowi. Każdego trzeba było przytulić, pocieszyć, a potem profesjonalnie się nim zaopiekować. I chociaż nie ma już zimy, to nasze Przytulanki nagminnie skarżyły się na złamane rączki, nóżki i rany, które powstały w przedziwnych okolicznościach. Kiedy nabraliśmy lekarskiej wprawy (co bardzo szybko nam poszło – zresztą mówimy o Miśkach – utalentowanej grupie medycznej) zamieniliśmy Przytulanki na prawdziwych pacjentów. I wtedy też się dużo działo.
Zwieńczeniem medycznej tematyki była wizyta w naszej grupie pani Ewy – mamusi Ali, która jest lekarzem i opowiedziała Misiakom o trudnej ale jakże satysfakcjonującej pracy. Pani Ewa nie tylko opowiedziała o swojej pracy ale również zaprezentowała dzieciom wiele przyrządów i akcesoriów lekarskich, które pozwalają bardzo dokładnie sprawdzać nasze zdrowie. Zaś Ala, pełniącą rolę asystentki, cierpliwie poddawała się badaniom lekarskim, aby Misiaki mogły zobaczyć jak w rzeczywistości lekarze używają sprzętu medycznego. Pani Ewa sprawdziła również wiedzę dzieci na temat sposobów dbania o zdrowie i ku naszemu zadowoleniu, oceniła ją bardzo wysoko.
Serdecznie dziękujemy Pani Ewie za odwiedzenie naszej grupy. Oprócz cennych informacji o zawodzie lekarza i zdrowiu, Pani Ewa wypożyczyła nam kilka akcesoriów medycznych, które w wolnej chwili mogliśmy dokładnie obejrzeć, a nawet się nimi pobawić. Dziękujemy.
Wszystkie nasze działania były bardzo ciekawym zdrowotno- medycznym doświadczeniem, mamy więc nadzieję, że nasze Misiaki każdego dnia coraz lepiej będą potrafiły zadbać o swoje cenne zdrowie i bezpieczeństwo, bo „Troskliwy Miś – to zdrowy Miś”
Misiowe Panie

























